Media społecznościowe:

RSS:

Radio Watykańskie

Głos Papieża i Kościoła w dialogu ze światem

język:

Papież \ Działalność papieska

Papież dla Die Zeit: brak powołań to dotkliwy problem

Brak powołań to dotkliwy problem i Kościół musi go rozwiązać - ANSA

09/03/2017 09:30

Brak powołań to bardzo poważny problem i Kościół powinien go rozwiązać – powiedział Papież w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika Die Zeit. Ukazał się on dzisiaj, ale z treści wynika, że przeprowadzono go jeszcze przed Wielkim Postem.

Reagując na zwierzenia niemieckiego dziennikarza, który opowiedział Papieżowi, jak dotkliwy problem stanowi dla niemieckich katolików brak kapłanów, Franciszek przyznał, że jest on bardzo bolesny i dodatkowo osłabia Kościół. „Bo Kościół bez Eucharystii nie ma mocy. To Kościół sprawuje Eucharystię, ale to Eucharystia tworzy Kościół” – stwierdził Papież.

Wskazując na możliwe rozwiązania tego problemu, Franciszek zauważył, że wciąż za mało się modlimy o powołania. Kościół więcej też powinien pracować z młodymi, którzy są wielkimi odrzutkami współczesnych społeczeństw. Papież wskazał, że jeden z powodów braku powołań to również kryzys demograficzny. Jeśli nie ma młodych, nie będzie też nowych księży – zauważył. Ojciec Święty przyznał, że w Kościele trwa dyskusja nad dobrowolnym celibatem księży. Zastrzegł jednak, że zniesienie celibatu nie rozwiąże problemu powołań.

W wywiadzie dla tygodnika Die Zeit Franciszek mówił między innymi o planowanych w tym roku podróżach apostolskich. Stwierdził, że nie może jechać do Rosji, bo wówczas musiałby udać się również na Ukrainę. Jego zdaniem ważna by była podróż do Południowego Sudanu, ale nie sądzi, by mógł ją odbyć. Ujawnia, że w planie była też wizyta w obu republikach Konga, ale ze względu na problemy z prezydentem Kabilą również i ona, jak sądzi, nie dojdzie do skutku. Pewne są natomiast podróże do Indii, Bangladeszu, Kolumbii i do Fatimy. Rozważa się natomiast możliwość podróży do Egiptu.

Rozmawiając z niemieckim dziennikarzem Franciszek przyznał, że niepokoi go populizm w Europie. Przypomniał, że Hitler doszedł do władzy jako ktoś, kto w dobie kryzysu przekonał lud, iż potrafi sobie z tym poradzić. „Za populizmem zawsze kryje się jakiś mesjanizm, a także uzasadnienie: zachowajmy tożsamość ludu” – powiedział Papież. Zastrzegł jednak, że przywołanie Hitlera to tylko przykład, który tłumaczy, czym jest populizm. „Nie twierdzę, że dziś jesteśmy w takiej sytuacji, jak w 1933 r.” – dodał Ojciec Święty.

Wywiad dla tygodnika Die Zeit jest bardzo obszerny. Pojawiają się w nim refleksje Papieża o wierze, kryzysie wiary i szatanie, które często znajdują wyraz w jego homiliach. Wielokrotnie pada też pytanie o kard. Raymonda Burke’a, papieskiego reprezentanta przy Zakonie Kawalerów Maltańskich. Jest on jednym z kardynałów, którzy skierowali do Papieża prośbę o rozwianie wątpliwości dotyczących interpretacji adhortacji „Amoris laetitia”. Franciszek podkreślił, że nie odbiera go jako wroga czy przeciwnika. Chwali go natomiast jako znakomitego prawnika. Przyznaje, że w Zakonie Maltańskim były problemy, z którymi być może nie mógł sobie poradzić. „Tym niemniej nie pozbawiłem go funkcji patrona Zakonu Maltańskiego, jest nim nadal. Trzeba jednak było zrobić porządek w tym zakonie i dlatego mianowałem delegata, który potrafi to zrobić, bo ma charyzmat, którego brakuje kard. Burke’owi” – powiedział Papież.

kb/ rv

09/03/2017 09:30