Media społecznościowe:

RSS:

Radio Watykańskie

Głos Papieża i Kościoła w dialogu ze światem

język:

Papież \ Działalność papieska

Kolumbia: Papież potępia odpowiedzialnych za handel narkotykami

Papa - REUTERS

11/09/2017 14:43

Nikt nie jest tak bardzo zagubiony, by nie zasługiwać na naszą troskę, naszą bliskość i nasze przebaczenie. Zło popełnione przez kogoś jednego jest wyzwaniem dla nas wszystkich, ale angażuje przede wszystkim jego ofiarę; to ona jest wezwana do podjęcia inicjatywy, aby ten, kto uczynił coś niedobrego, nie zagubił się – powiedział Franciszek na Mszy w Cartagenie de Indias. Papież nazwał to miasto „kolumbijską stolicą praw człowieka”, bo tam w sanktuarium św. Piotra Klawera trwa weryfikacja i monitorowanie postępów i realizacji tych praw. 

Franciszek wyznał, iż w czasie tej podróży usłyszał wiele świadectw osób, którym wyrządzono zło. Często są to straty nienaprawialne, ale od tych ludzi usłyszał, że zrobili pierwszy krok w stronę pojednania. Nie wystarczą bowiem porozumienia instytucjonalne między grupami politycznymi czy gospodarczymi. Aby naprawić popełnione zło, musi dojść do osobistego spotkania.

„Głównym autorem, historycznym podmiotem procesu pokojowego są ludzie i ich kultura, nie jakaś klasa, grupa czy elita – ale wszyscy ludzi i ich kultura. – Nie potrzebujemy projektów przygotowanych przez niewielu i adresowanych do niewielu, do mniejszości oświeconej, która chce przejąć monopol na wyrażanie zbiorowych uczuć narodów czy społeczeństw. Chodzi o porozumienie, by żyć razem, chodzi o pakt społeczny i kulturowy” (Adhort. ap. „Evangelii gaudium”, 239) – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zaznaczył, iż w procesie pokojowym konieczne jest także zaangażowanie instytucji, bo dzięki nim sprawiedliwości staje się zadość, umożliwia się ofiarom poznanie prawdy. Nasza wiara wymaga jednak od nas dialogu „w cztery oczy”, bo to coś więcej niż zadośćuczynienie. Na kulturę śmierci i przemocy trzeba odpowiedzieć kulturą życia i spotkania. Wspólny dom buduje się bowiem na powszechnym braterstwie i poszanowaniu świętości każdego ludzkiego życia.

Ojciec Święty podkreślił także, iż zdarza się, że drugi człowiek zamyka się, nie chce zmiany i trwa w czynieniu zła. Zwrócił tutaj uwagę na problemy dewastacji środowiska naturalnego, wyzysku w pracy, korupcji, prostytucji czy handlu ludźmi. Ze szczególną mocą mówił jednak o narkomanii:

„Myślę o rozdzierającym dramacie narkomanii, z której pewni ludzie czerpią zyski, lekceważąc prawa moralne i cywilne. To zło uderza w sposób bezpośredni w godność osoby ludzkiej i stopniowo niszczy obraz, na który przez Boga zostaliśmy stworzeni. Stanowczo potępiam plagę, która przyczyniła się do śmierci wielu, umacniana i wspierana przez ludzi bez skrupułów. Nie można bawić się życiem naszych braci ani manipulować ich godnością. Apeluję o znalezienie sposobu na położenie kresu handlowi narkotykami, który sieje jedynie śmierć i zniszczenie, łamiąc tyle nadziei i niszcząc tyle rodzin” – stwierdził Papież.

Na zakończenie homilii Franciszek nawiązał do hasła tej pielgrzymki tłumacząc, co to znaczy „uczynić pierwszy krok”.

„«Uczynić pierwszy krok» to przede wszystkim wyjść na spotkanie innym z Chrystusem, z Panem. A On nas prosi, abyśmy zawsze stawiali krok stanowczy i pewny ku braciom, rezygnując z roszczeń do tego, aby nam wybaczano bez naszego wybaczenia, abyśmy byli kochani, nie kochając innych. Jeśli Kolumbia pragnie pokoju stabilnego i trwałego, to jest wezwana, by pilnie uczynić krok w tym kierunku, który jest kierunkiem dobra wspólnego, równości, sprawiedliwości, poszanowania natury ludzkiej i jej wymogów. Dopiero gdy pomożemy rozplątać węzły przemocy, powstrzymamy złożoną plątaninę waśni, jesteśmy wezwani, by zrobić krok ku spotkaniu z braćmi, mając odwagę takiego napominania, które nie chce wykluczać, tylko integrować. Jesteśmy wezwani, aby z miłością być stanowczymi w tym, czego nie można negocjować. Wreszcie istnieje wymóg budowania pokoju, «mówiąc nie językiem, ale rękoma i dziełami» (św. Piotr Klawer) i wspólnego wznoszenia wzroku ku niebu. On może rozwikłać to, co nam wydaje się niemożliwe. On nam obiecał towarzyszyć aż do końca czasów. On nie pozostawi bezowocnym tak wielkiego wysiłku”.

pp/rv

11/09/2017 14:43