Media społecznościowe:

RSS:

Radio Watykańskie

Głos Papieża i Kościoła w dialogu ze światem

język:
Radio Watykańskie

Strona główna / Kościół

Papież podczas porannej Mszy: Bóg wybiera maluczkich, bo właśnie tacy umieją wchodzić z Nim w dialog


Tylko uświadamiając sobie własną małość możemy prowadzić dialog z wielkością Boga. Mówił o tym Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W homilii nawiązał do namaszczenia Dawida, o czym słyszymy w liturgicznym pierwszym czytaniu z Pierwszej Księgi Samuela. Jak zaznaczył Franciszek, w wybraniu najmłodszego z synów Jessego widać wyraźnie sposób, w jaki Bóg rozmawia ze swoim ludem. Nie jest to dialog z tłumem, ale z konkretnymi ludźmi, choćby najbardziej maluczkimi.

„W danym narodzie każdy ma swoje miejsce – mówił Ojciec Święty. – Pan nigdy nie przemawia do ludzi jako do mas. Zawsze mówi osobiście, z imienia. I wybiera osobiście. Opis stworzenia to ukazuje: to sam Pan własnymi rękami i trudem czyni człowieka i nadaje mu imię: «Nazywasz się Adam». I tak rozpoczyna się relacja między Bogiem a osobą. I jest jeszcze inna sprawa: relacja między Bogiem a nami maluczkimi. Bóg, gdy ma kogoś wybrać, zawsze wybiera maluczkich”.

Jak zaznaczył Papież, tak stało się również z ustanowieniem narodu wybranego – najmniejszego spośród narodów. Podobnie było z wybraniem Maryi, która mówiła, że „Bóg wejrzał na uniżenie swojej służebnicy”. Tak też było z namaszczeniem dokonanym przez Samuela, któremu Bóg zalecił: „Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi, jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce”. I tak wybrany został najmłodszy, Dawid, ten, którego nawet nie było w domu przy ojcu, bo musiał pilnować owiec.

„My wszyscy na mocy Chrztu zostaliśmy wybrani przez Pana – przypomniał Franciszek. – Wszyscy jesteśmy wybranymi. Wybrał nas jednego po drugim, nadał nam imię i na nas spogląda. Nawiązał dialog, bo tak miłuje Pan. Także Dawid został potem królem i błądził. Pewnie tych błędów było wiele, ale Biblia przytacza tylko dwa, należące do najcięższych. I co uczynił Dawid? Ukorzył się. Powrócił do swej małości i rzekł: «Jestem grzesznikiem». Prosił o przebaczenie i czynił pokutę”.

Jak przypomniał Ojciec Święty, za drugim razem Dawid wręcz prosił Boga, by ukarał jego zamiast ludu, na który miała spaść kara. Tym samym widać, że Dawid zachował w sobie postawę kogoś maluczkiego, zdolnego do ukorzenia się, skruchy, błagania. To przywodzi na myśl sprawę chrześcijańskiej wierności.

„Chrześcijańska wierność, nasza wierność, polega po prostu na zachowywaniu tej naszej małości, by móc podjąć dialog z Panem – zaznaczył Franciszek. – Trzeba strzec tej małości. Dlatego pokora, cichość, łagodność są tak ważne w życiu chrześcijanina, bo jest to ochrona naszej maleńkości, która podoba się Panu. I tak będzie zawsze dialog między naszą małością a wielkością Boga. Niech Pan da nam przez wstawiennictwo św. Dawida, a także przez wstawiennictwo Maryi, która radośnie wyśpiewywała Bogu, że spojrzał na jej uniżenie, łaskę zachowania naszej małości przed Nim”.

tc/ rv