Media społecznościowe:

RSS:

Radio Watykańskie

Głos Papieża i Kościoła w dialogu ze światem

język:
Radio Watykańskie

Strona główna / Papież / Działalność papieska

Audiencja ogólna: ponownie o komplementarności płci


We współczesnym społeczeństwie słabnie wiara w możliwość udanego związku małżeńskiego. Tymczasem mężczyzna i kobieta nawzajem siebie potrzebują. Wskazuje na to Pismo Święte w drugim opisie stworzenia, gdzie mężczyzna czuje się osamotniony i niepełny, dopóki Pan Bóg nie postawi przy nim kobiety, stworzenia na jego miarę.

Tak pokrótce można by streścić dzisiejszą katechezę na audiencji ogólnej. Nawiązuje ona do poprzedniej, o komplementarności płci, wychodzącej od pierwszego opisu stworzenia z Księgi Rodzaju. W drugim opisie Bóg najpierw stwarza samego tylko mężczyznę i stawia go w rajskim ogrodzie. Jest on wolny, jest władcą, ale jest sam. Bóg widzi, że nie jest to dobre, bo mężczyźnie brakuje wspólnoty i pełni. Pod tym względem nie może go zadowolić żadne inne stworzenie.

„Dopiero kiedy Bóg pokazuje mu kobietę, mężczyzna uznaje z zachwytem, że właśnie to stworzenie, i tylko to, jest jego częścią: «kością z moich kości i ciałem z mego ciała!» (2,23). Wreszcie znajduje odzwierciedlenie, wzajemność – mówił Papież. – Kobieta nie jest repliką mężczyzny. Pochodzi bezpośrednio ze stwórczego gestu Boga. Obraz «żebra» nie oznacza niższości czy podporządkowania, ale przeciwnie, pokazuje, że mężczyzna i kobieta mają tę samą istotę i są komplementarni, również w tej wzajemności. Fakt, że w przypowieści tej Bóg kształtuje kobietę, kiedy mężczyzna śpi, podkreśla właśnie to, że ona w żaden sposób nie jest dziełem mężczyzny, lecz Boga. Sugeruje to jeszcze jedną rzecz: aby znaleźć kobietę i znaleźć miłość w kobiecie, mężczyzna musi najpierw o niej marzyć”.

Franciszek przypominał, że Bóg w pełni ufa mężczyźnie i kobiecie. Powierza im ziemię. Zły zasiewa jednak nieufność, podejrzliwość i niedowiarstwo. W konsekwencji dochodzi do grzechu, który wprowadza nieufność również w relację między mężczyzną i kobietą.

„Ich relacji będą zagrażać liczne niebezpieczeństwa, takie jak zdrada i zniewolenie, nieuczciwe uwodzenie i upokarzający despotyzm, niekiedy w dramatycznej i naznaczonej przemocą postaci – mówił dalej Ojciec Święty. – Ślady tego odnajdujemy w historii. Pomyślmy na przykład o negatywnych przejawach kultury patriarchalnej. Pomyślmy o wielorakich formach maskulinizmu, w których kobieta jest postrzegana jako człowiek drugiej kategorii. Pomyślmy o uprzedmiotowieniu i komercjalizacji kobiecego ciała we współczesnej kulturze medialnej”.

Franciszek zauważył jednak, że to pierwotne naruszenie relacji mężczyzny i kobiety przejawia się również we współczesnej epidemii nieufności, sceptycyzmu czy wręcz wrogości względem przymierza mężczyzny i kobiety. Wątpi się w możliwość nawiązania relacji, która prowadziłaby do głębokiego zjednoczenia, a zarazem zachowała zróżnicowanie płci i ich godność. W sposób szczególny są tym zagrożone nowe pokolenia. Papież podkreślił, że na dyskredytacji stabilnego i płodnego związku kobiety i mężczyzny tracą wszyscy.

kb/ rv